winnicki

Robert Winnicki podczas debaty ws. „neonazistów” – 25 stycznia 2018

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ktokolwiek po doświadczeniach II wojny światowej, po okresie nazizmu zakłada nazistowski mundur i oddaje cześć Hitlerowi, ten wypisuje się z polskiej wspólnoty narodowej, ten przestaje być Polakiem. Może mieć polskie obywatelstwo, ale przestaje być Polakiem, to nie ulega żadnej wątpliwości. I ta prawda, ten fakt muszą być oczywiste w polskiej debacie publicznej.

Jest to oczywiste nie tylko dla wszystkich innych stron sceny politycznej, jest to również oczywiste dla polskich narodowców, nie tylko ze względu na to, że mylenie, łączenie polskiego nacjonalizmu chrześcijańskiego z niemieckim nazizmem i celowe zniesławianie polskiego nacjonalizmu nie służą nam politycznie, ale również dlatego – również dlatego – że mnóstwo, tysiące, dziesiątki tysięcy działaczy narodowych w okresie II wojny światowej zginęło, zostało zamordowanych, zginęło w walce z niemieckimi nazistami. Tak ważne i prominentne postaci jak prof. Rybarski, jak dr Mosdorf zginęły w Auschwitz, zostały zamordowane przez nazistów w Auschwitz. Nie może być polskim narodowcem ten, kto odwołuje się do niemieckiego narodowego socjalizmu, do niemieckiego totalitaryzmu. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Z tego też powodu, żeby uzupełnić lukę prawną, która dzisiaj istnieje w polskim prawodawstwie – ona rzeczywiście istnieje – Ruch Narodowy proponuje projekt. Zachęcamy wszystkich posłów wszystkich partii, od Nowoczesnej do PiS-u, przepraszam, od PSL-u do PiS-u, żeby podpisywali się pod projektem ustawy, który proponujemy. Ta ustawa doprecyzowuje jedną rzecz, nieobecną dzisiaj w polskim systemie karnym, a mianowicie penalizuje kult totalitarnych ludobójców: Hitlera, Stalina, Lenina i Bandery. Trzeba nazwać po imieniu i penalizować kult tych, którzy przyczynili się do ludobójstwa Polaków. Nie może być przyzwolenia na ten kult. Również dlatego, szanowni państwo, że o ile Hitler i Stalin to dosyć jednoznacznie oceniane postaci o tyle niestety nie dotyczy to już Lenina czy chociażby Bandery, bo np. Lenina Krytyka Polityczna twórczo obrabia, wydaje, stara się odświeżać jego myśl. Więc należy w państwie polskim rzeczywiście zaprowadzić w tym kontekście porządek.

Szanowni Państwo! Jest oczywiste, że środowiska narodowe w Polsce muszą wzmocnić kordon dzielący nas od neonazistowskiego marginesu, nawet jeśli ten margines jest tak groteskowy jak 10 czy 12 uczestników tej horrendalnej imprezy w lesie, nawet jeśli 20% tych uczestników stanowili dziennikarze TVN i nawet jeśli swastyki układano tam z wafelków. Należy oddzielić się marginesem. To notabene ciekawe, że dziennikarzom TVN z taką łatwością, tak szybko przyszło zinfiltrować tę grupę, bo rzeczywiście wyglądało to jak ustawka, wyglądało to jak jeden wielki teatrzyk, powiedzmy to sobie szczerze. Ale, szanowni państwo, przy tej okazji trzeba też powiedzieć o debacie, która się po tym czasie wywiązała, czy raczej histerii, która wywiązała się w związku z tym w polskiej debacie publicznej. Szanowni państwo, pan minister przywoływał już dzisiaj statystyki z Niemiec. Mowa o 500 manifestacjach neonazistowskich, mowa o setkach koncertów. Nie było mowy o tym, że w grudniu ub.r. spalono kilkanaście flag Izraela na manifestacji radykalnych islamistów w Berlinie. Nie mówiono o tym, że Hamburg w ubiegłym roku płonął, ponieważ radykalna lewica i przemoc, którą radykalna lewica sieje w Niemczech i w innych państwach, do tego doprowadziły. I ja pytam: Czy słyszeliście państwo, i pytam tutaj posłów zwłaszcza Nowoczesnej i Platformy, czy słyszeliście państwo o tym, żeby w związku z tymi wszystkimi strasznymi wydarzeniami niemieccy politycy tak haniebnie grzmieli na własne państwo? Żeby tak mówili, że w Niemczech rośnie fala neonazizmu, radykalnego islamu czy skrajnej lewicy? Nie. Dlaczego? Bo mają poczucie odpowiedzialności za państwo, bo mają poczucie odpowiedzialności za jego wizerunek międzynarodowy. A pań- stwo, korzystając politycznie z tego strasznego, marginalnego wydarzenia tego wydarzenia, które oczywiście nadaje się i do prokuratury, i do psychiatryka, oczywiście, że tak, korzystając z tego, tworzycie obrzydliwy wizerunek Polski na świecie. Pytanie, kto na tym korzysta, pytanie, kto jest beneficjentem waszej propagandy. Należy je sobie zadać. I w czym interesie dzisiaj działacie, bo na pewno nie Polski. Jeślibyście działali w polskim interesie, jeślibyście byli rzeczywiście wyczuleni na te kwestie totalitaryzmu w przestrzeni publicznej, to, szanowni państwo, nie mieliby- ście wśród swoich sojuszników politycznych i na waszych manifestacjach członków komunistycznej, neokomunistycznej Partii Razem, którzy wprost piszą: jestem komunistą i jest nas niezliczona ilość. Nie mielibyście ludzi z czerwonymi flagami. Ktoś tłumaczy, że czerwone flagi to był symbol PPS-u przed wojną. Szanowni Państwo! Przed wojną jednostki podhalańskie miały swastykę w swojej symbolice, a harcerze pozdrawiali się salutem rzymskim. II wojna światowa, nazizm i komunizm zmieniły wszystko. Tak samo jak swastyka, tak samo jak salut rzymski, tak samo czerwone flagi są dzisiaj niedozwolone i muszą być karane, ścigane, potępiane w Polsce. I za tym zawsze opowiadał się polski ruch narodowy. Dziękuję.