Jan Szałowski – Łużyce tysiąc lat po pokoju budziszyńskim

Zacznę od pewnej dygresji. W 1798 roku, trzy lata po haniebnym akcie abdykacji Stanisława Augusta Poniatowskiego, zatrzasnęło się wieko trumny nad połabskim ludem Drzewian. Zmarł wówczas ostatni mężczyzna potrafiący zmówić Ojcze Nasz w języku licznego niegdyś narodu Drzewian. Czytaj dalej Jan Szałowski – Łużyce tysiąc lat po pokoju budziszyńskim

Jacek Kędzierski – Metrolinkiem po metropolii łódzkiej

To było ponad ćwierć wieku temu. Jako stypendysta, przebywałem w Manchesterze i pamiętam. że przygotowując się do tego „poważnego” wyjazdu poczytałem nieco o tym mieście. Interesowało mnie, czym będę mógł się tam przemieszczać i z lektury wynikało, że jedynie autobusem miejskim lub pociągiem, jako że tramwaje zlikwidowano tam zaraz po II wojnie, a linie trolejbusowe pod koniec lat sześćdziesiątych. Zachód i nie tylko Zachód przeżywał zachłyśnięcie się ropą naftową i zachwyt pojazdami transportu zbiorowego na silniki spalinowe, zatem pojazdy elektryczne uznawano za małoopłacalne. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – Metrolinkiem po metropolii łódzkiej

Przeszedł Marsz Żołnierzy Wyklętych

3 marca 2018 roku przez Łódź przeszedł Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych, zorganizowany przez łódzkie środowiska patriotyczne i narodowe: Prawicę Rzeczypospolitej, Klub im. Romana Dmowskiego, Młodzież Wszechpolską, Ruch Narodowy i Obóz Narodowo-Radykalny. Czytaj dalej Przeszedł Marsz Żołnierzy Wyklętych

Jacek Kędzierski – „Dzik” w „lesie”, „Dzik” w kinie…

Wydawało się, że ukazywanie „polskiego lasu zbrojnego” współcześnie w kinematografii polskiej nie ma już sensu, bo wszyscy pamiętają dialog z filmu „Miś”: „Wiesz jak było! Była wojna! Pięć lat wojny, pięć lat okupacji. Hochwander: Dwadzieścia osiem filmów o tym zrobiłem, robię dwudziesty dziewiąty.” Była wojna, była okupacja, a po niej mnóstwo filmów o niej, jak mawiał przyjaciel prezesa Ochódzkiego, a jednak… Przez lata czułem niedosyt. Brakowało mi dobrego filmu o partyzantce leśnej, tej akowskiej, no bo „Hubal” to partyzantka powrześniowa, zaś „Barwy walki” to zakazane dziś „moczarowe rewiry”. Na film akowski nie było w Polsce klimatu. Ekranizację opowiadania Janusza Krasińskiego „Haracz szarego dnia” z 1983 r. odebrałem jako reżimową, „pronowską” propagandę, mającą na celu zohydzenie młodzieży stanu wojennego rozwijającej się wówczas „konspiry”. Nie bardzo też interesowała mnie wydana 40 lat temu przez Instytut Wydawniczy PAX książka E. Wawrzyniaka „Na rubieży Okręgu AK Łódź. Zarys dziejów Inspektoratu Rejonowego i Podokręgu AK Piotrków Trybunalski”. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – „Dzik” w „lesie”, „Dzik” w kinie…

Jacek Kędzierski – Ta zbrodnia otwiera peerelowski wymiar sprawiedliwości

Na samym początku istnienia peerelu wymiar sprawiedliwości zhańbił się popełnieniem zbrodni. Było nią zamordowanie Gen. Fieldorfa ”Nil”. W Łodzi, na frontonie kamienicy przy ul. Próchnika 39 znajduje się tablica pamiątkowa upamiętniająca tego człowieka i moment jego aresztowania w roku 1950, po którym nastąpiły trzy lata znoszenia cierpień zadawanych Generałowi przez ubeckich oprawców oraz pań i panów prokuratorów… Czytaj dalej Jacek Kędzierski – Ta zbrodnia otwiera peerelowski wymiar sprawiedliwości