Archiwa tagu: Jacek Kędzierski

Jacek Kędzierski – Narodowa demokracja wobec rewolucji 1905-1907

Ostatnie dziesięciolecie carskiego samodzierżawia w Łodzi i w ogóle w Kongresówce otwiera ciąg wydarzeń zwanych rewolucją 1905-1907 roku. Ten przedział czasowy jest umowny. Spotykamy poglądy, że już końcówkę 1904 r. należy zaliczyć do początkowego ogniwa tego łańcucha wydarzeń, zaś ostatnim jego ogniwem miałyby być „Bezdany” – udany napad na pociąg pocztowy, dokonany przez J. Piłsudskiego i jego ludzi z OB PPS. Lecz równie dobrze akcja ta mogłaby zostać uznana za początek „czynu legionowego” przyszłego Pana Marszałka. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – Narodowa demokracja wobec rewolucji 1905-1907

Jacek Kędzierski – By policjant nie był zabójcą

Doszło w Polsce do kolejnego przypadku zabicia przez policjanta człowieka. Ofiara, prawdopodobnie w przypływie jakiegoś szału, tuż przed śmiercią zadaną przez funkcjonariusza państwowego – policjanta, bezmyślnie niszczyła samochody. Widząc to policjant pełniący służbę w pobliskim komisariacie, wybiegł ku miejscu zdarzenia i widząc, że cywil wyjmuje z zanadrza coś, co przypominało broń palną oddał strzał, zabijając tego człowieka. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – By policjant nie był zabójcą

Klub Dmowskiego w rocznicę zamachu majowego

12 maja, w 92. rocznicę dokonanego przez Józefa Piłsudskiego zamachu stanu, działacze Klubu imienia Romana Dmowskiego złożyli kwiaty na łódzkim Grobie Nieznanego Żołnierza, oddając hołd obrońcom legalnego rządu RP pod przewodnictwem Wincentego Witosa.

Czytaj dalej Klub Dmowskiego w rocznicę zamachu majowego

Jacek Kędzierski – Czy Sługa Boży ks. prałat Konstanty Budkiewicz zostanie beatyfikowany?

Kiedy jesienią ubiegłego roku podano informację o zbliżającym się do końca procesie beatyfikacyjnym sługi bożego ks. Stefana kard. Wyszyńskiego pomyślałem, że nie powinien być jedynym polskim kapłanem wyniesionym na ołtarze. 95 lat temu w Wielkanoc, a dokładniej w nocy z Wielkiej Soboty na Wielkanoc oddał swoje życie za wiarę sługa boży ks. prałata Konstanty Budkiewicz. Śmierć ks. Budkiewicza nastąpiła w wyniku zbrodni sądowej, mordu sądowego, który zwieńczył proces przed rewolucyjnym, sowieckim trybunałem przeciwko 14 duchownym i jednej osobie świeckiej, który odbył się w Moskwie, w dniach 21-25 marca 1923 r. Dotychczas, spośród tej „piętnastki” jedynie ks. Leonid Fiodorow został wyniesiony na ołtarze, a dokonał tego w 2001 r. Jan Paweł II podczas pielgrzymki na Ukrainę.   Czytaj dalej Jacek Kędzierski – Czy Sługa Boży ks. prałat Konstanty Budkiewicz zostanie beatyfikowany?

Jacek Kędzierski – Krajowa Rada Sądownictwa  – bękart okrągłego stołu

Z uwagą ale niestety i niepokojem śledzę wydarzenia „wokół” wymiaru sprawiedliwości w Polsce. 

Od lat, w mojej opinii, jest to system koślawy z uwagi na brak odpowiednich reform lub też bardzo nieudolne ich wprowadzanie. Powodem tego stanu jest to, że przez minione ¼ wieku resort sprawiedliwości obsadzano ludźmi niekompetentnymi, nie posiadającymi wizji co do niezbędnych zmian. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – Krajowa Rada Sądownictwa  – bękart okrągłego stołu

Jacek Kędzierski – 50 lat minęło. Michnik i Szlajfer mają się dobrze. A Polskę ciągle oskarżają o antysemityzm…

To fakt. Gdyby ktoś zadał pytanie jak pół wieku od wydarzeń marcowych mają ich ”spiritus movens”, tj. Adam Michnik i Szlajfer, odpowiedzieć by można, że znakomicie. Adam Michnik nadal redaguje znaną gazetę, Szlajfer był w III RP wysokiej rangi specjalistą w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – 50 lat minęło. Michnik i Szlajfer mają się dobrze. A Polskę ciągle oskarżają o antysemityzm…

Jacek Kędzierski – Metrolinkiem po metropolii łódzkiej

To było ponad ćwierć wieku temu. Jako stypendysta, przebywałem w Manchesterze i pamiętam. że przygotowując się do tego „poważnego” wyjazdu poczytałem nieco o tym mieście. Interesowało mnie, czym będę mógł się tam przemieszczać i z lektury wynikało, że jedynie autobusem miejskim lub pociągiem, jako że tramwaje zlikwidowano tam zaraz po II wojnie, a linie trolejbusowe pod koniec lat sześćdziesiątych. Zachód i nie tylko Zachód przeżywał zachłyśnięcie się ropą naftową i zachwyt pojazdami transportu zbiorowego na silniki spalinowe, zatem pojazdy elektryczne uznawano za małoopłacalne. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – Metrolinkiem po metropolii łódzkiej

Jacek Kędzierski – „Dzik” w „lesie”, „Dzik” w kinie…

Wydawało się, że ukazywanie „polskiego lasu zbrojnego” współcześnie w kinematografii polskiej nie ma już sensu, bo wszyscy pamiętają dialog z filmu „Miś”: „Wiesz jak było! Była wojna! Pięć lat wojny, pięć lat okupacji. Hochwander: Dwadzieścia osiem filmów o tym zrobiłem, robię dwudziesty dziewiąty.” Była wojna, była okupacja, a po niej mnóstwo filmów o niej, jak mawiał przyjaciel prezesa Ochódzkiego, a jednak… Przez lata czułem niedosyt. Brakowało mi dobrego filmu o partyzantce leśnej, tej akowskiej, no bo „Hubal” to partyzantka powrześniowa, zaś „Barwy walki” to zakazane dziś „moczarowe rewiry”. Na film akowski nie było w Polsce klimatu. Ekranizację opowiadania Janusza Krasińskiego „Haracz szarego dnia” z 1983 r. odebrałem jako reżimową, „pronowską” propagandę, mającą na celu zohydzenie młodzieży stanu wojennego rozwijającej się wówczas „konspiry”. Nie bardzo też interesowała mnie wydana 40 lat temu przez Instytut Wydawniczy PAX książka E. Wawrzyniaka „Na rubieży Okręgu AK Łódź. Zarys dziejów Inspektoratu Rejonowego i Podokręgu AK Piotrków Trybunalski”. Czytaj dalej Jacek Kędzierski – „Dzik” w „lesie”, „Dzik” w kinie…