W kolejnym „Komentarzu Narodowym” Kamil Klimczak odniósł się do medialnego zamieszania wokół rotacji wojsk amerykańskich stacjonujących w Polsce oraz zapowiedzi zwiększenia obecności armii USA na terytorium kraju. Publicysta przypomniał, że obecność wojsk NATO ma formalnie charakter rotacyjny, jednak w praktyce oznacza trwałe utrzymywanie zagranicznych kontyngentów wojskowych w Polsce. Klimczak krytycznie ocenił narrację przedstawiającą amerykańskie bazy jako gwarancję bezpieczeństwa, argumentując, że obecność obcych wojsk może uczynić Polskę potencjalnym celem w przypadku konfliktu zbrojnego pomiędzy NATO a Rosją.
Autor materiału przywołał przykłady baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie, które – jego zdaniem – zamiast zwiększać bezpieczeństwo państw regionu, stały się celami ataków podczas konfliktu z Iranem. W tym kontekście Klimczak przestrzegał przed możliwością wykorzystania terytorium Polski jako zaplecza operacyjnego dla działań wojskowych prowadzonych bez realnej kontroli władz w Warszawie. W materiale pojawia się również krytyka polskiej klasy politycznej, zarówno rządzących, jak i opozycji, za bezkrytyczne popieranie zwiększania obecności wojsk USA w Polsce. Komentator zwrócił uwagę na rozmieszczenie amerykańskich baz głównie w zachodniej części kraju oraz porównał współczesne relacje polsko-amerykańskie do dawnych relacji PRL z ZSRR.
Kamil Klimczak podkreślił, że jego zdaniem prawdziwe bezpieczeństwo Polski powinno opierać się przede wszystkim na własnej suwerenności i niezależności militarnej, a nie na obecności obcych armii. W zakończeniu materiału przypomniał historyczne znaczenie opuszczenia Polski przez wojska radzieckie w 1993 roku oraz postawił pytanie o sens ponownego uzależniania bezpieczeństwa państwa od zagranicznych mocarstw.