„Krzyż Dowbora” – ks. Stanisław Tworkowski

Piotr Błaszkowski

Dziś literatura okołoendecka, na wskroś narodowa i katolicka. „Krzyż Dowbora” autorstwa ks. Stanisława Tworkowskiego to zbiór opowiadań poświęconych zmaganiom Polaków podczas I i II wojny światowej. Publikacja ukazała się w 1986 roku nakładem londyńskiego wydawnictwa Veritas, w serii „Czerwona Biblioteka Polska”. Książka liczy 334 strony, w twardej oprawie.

W skład zbioru wchodzą m.in. utwory takie jak „Aneksja”, „Cud nad Wisłą”, „Beata Ubera”, „Zielona rutka”, „Pagórek majora Polesińskiego” oraz „Pieśń o matce”. Dodatkowo zawiera „Komentarz do pieśni o matce”, „Relikwiarz Ostrołęcki”, poezję żołnierzy I Korpusu gen. broni Józefa Dowbor-Muśnickiego oraz życiorys tegoż generała.

Jestem szczęśliwym posiadaczem tejże pozycji, choć widać bieda-wydanie zdychającego PRL-u. A nawet miałem zaszczyt poznać autora tej pozycji. Konserwatywny kapłan o charakterystycznej, rasowej polskiej twarzy. W starym czarnym palcie, używanym również w lecie. W każdym razie takie widziałem w Jastarni. I z nieodłącznym radyjkiem w swoim wynajętym, jako na letnika przystało, domku. I, jak mówił, rozpoznawał, jakie spikerki są Żydówkami. Co dla mego pokolenia owe niuanse językowe były już niewyczuwalne.

W tym miejscu musimy przypomnieć życiorys tego skazanego na zapomnienie kapłana.

Urodzony 1 stycznia 1901 w Zalesiu w powiecie ostrołęckim, czysty Kurpiak, zm. 7 marca 1999 w Dąbrówce, również na Kurpiach – polski duchowny katolicki, kapelan, pisarz, działacz endecki. Można powiedzieć: doświadczył całego wieku, jak w tragizmie losów Polski. Urodził się w rodzinie Ignacego Teofila, leśnika, i matki Anny Kobus, którą czule wspominał.

Ukończył polskie progimnazjum w Ostrołęce. W czasie ewakuacji ludności w marcu 1915 roku (bieżeństwo) rozdzielił się z rodziną. Jako ochotnik-sanitariusz wstąpił do 32. Syberyjskiego Pułku Piechoty. Z powodu młodego wieku został zdemobilizowany. Ewakuowano go w głąb Rosji. Osiadł w Mohylewie. Zamieszkał w internacie i uczył się w polskim gimnazjum. W 1916 roku wstąpił do harcerskiej chorągwi im. księcia Józefa Poniatowskiego. Był zastępowym, przeszedł szkolenie wojskowe. W marcu 1918 roku wstąpił do I Korpusu Polskiego w Rosji gen. J. Dowbor-Muśnickiego. Służył jako szeregowiec w kompanii karabinów maszynowych w 4. pułku piechoty. Wśród żołnierzy prowadził działalność oświatową. Został przedstawiony do odznaczenia Legią Honorową i Mieczami Hallerowskimi. W okresie międzywojennym był członkiem Stowarzyszenia Dowborczyków „Ku chwale Ojczyzny” oraz Komitetu Historycznego I Polskiego Korpusu.

23 czerwca 1926 roku z rąk kardynała Aleksandra Kakowskiego przyjął sakrament kapłaństwa. Od 1927 roku pełnił funkcję prefekta szkół ogólnokształcących państwowych i prywatnych. Przez wiele lat był katechetą w Mińsku Mazowieckim, Pruszkowie, Nowym Dworze Mazowieckim, Radzyminie i Warszawie. Był członkiem Stronnictwa Narodowego i duszpasterzem endecji. 20 czerwca 1934 roku, na fali represji wobec endecji, został pozbawiony prawa nauczania religii w szkołach państwowych. Od tej pory pracował tylko w szkołach prywatnych i samorządowych. Służył jako kapelan Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Męskiej i Żeńskiej. W okresie międzywojennym publikował na łamach czasopism endeckich: „Warszawski Dziennik Narodowy” i „Myśl Narodowa”.

Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej jako sanitariusz. We wrześniu 1939 roku był kapelanem wojskowym podczas obrony Warszawy, sanitariuszem w Wojskowym Szpitalu Okręgowym przy ul. 6 Sierpnia. Po zajęciu przez Niemców stolicy trafił do niewoli. Wymuszono na nim przysięgę, że nie będzie prowadził działalności politycznej. W czasie II wojny światowej pracował w parafii św. Floriana na Pradze. Był kapelanem VI Obwodu Armii Krajowej Warszawa Praga (pseudonim Paweł). W ramach tajnego nauczania wykładał religię m.in. w konspiracyjnym liceum działającym jako Zakłady Naukowe Heleny Grabowskiej przy ul. Królewskiej 16. Uczestniczył w powstaniu warszawskim (ps. Jacek), w którym był kapelanem oddziałów powstańczych Zgrupowania „Północ”. Pracował w szpitalach w Śródmieściu i na Powiślu. Był kapelanem Sióstr Matki Boskiej Miłosierdzia przy ulicy Żytniej w Warszawie, a następnie więzienia przy ulicy Dzielnej.

W 1949 roku usunięto go ze stanowiska prefekta szkół warszawskich bez prawa do emerytury. W 1956 roku, gdy w PRL wprowadzono ustawę o dopuszczalności przerywania ciąży, działał przeciwko niej. W 1958 roku nielegalnie (bez zgody cenzury i pod pseudonimem Tworzykowski) wydał powieść „Kainka”, za co spędził kilka miesięcy w więzieniu. Wydana w nakładzie 500 egzemplarzy książka, potępiająca aborcję, była pierwszą publikacją w drugim obiegu po 1956 roku. Tworkowski był katolickim konserwatystą, ale starej Mszy św. nie odprawiał.

Jak Państwo widzą, życiorys godny pomnika, może w Kadzidle na Kurpiach. I tu wracam do książki. Nie mogę nie zacytować pewnego fragmentu.

Zawieźli mnie kiedyś panowie z „bezpieki” prosto z sali katechetycznej, gdzie nauczałem religii, do Pałacu Mostowskich. W podziemiach tego gmachu było przytulne miejsce dla różnego rodzaju przestępców, poczynając od zwykłych złodziejaszków, a kończąc na zamachowcach, godzących w ustrój państwa. Ja należałem do tych ostatnich, ponieważ moja działalność podważała ustrój: broniłem życia maleńkich Polaków, bezlitośnie wyrzynanych pod ochroną i protekcją państwowej ustawy.

Bardzo poruszający. Można książkę nabyć na różnych platformach. Piękny prezent w środowiskach narodowych.

Nie zapominajmy, skąd nasz rodowód polityczny. I tym koleżeńskim pouczeniem kończę.